Jesteś tutaj: Język polski » Liceum » Literatura współczesna » Campo di Fiori (Cz. Miłosz)

Campo di Fiori (Cz. Miłosz)

Rodzaj literacki: liryka

Gatunek liryki: liryka refleksyjna

Czesław Miłosz napisał Campo di Fiori w 1943 roku, w czasie, kiedy Niemcy przeprowadzali likwidację getta warszawskiego. Tragedię narodu żydowskiego skojarzył poeta z wyrokiem wykonanym na Giordanie Brunie, którego egzekucja odbyła się na rzymskim placu Campo di Fiori. Zestawiając ze sobą dwa odległe w czasie wydarzenia, Miłosz ukazuje powtarzalność historii i niezmienność ludzkich reakcji wobec nieszczęścia i cierpienia. Wspomniany w wierszu Giordano Bruno był włoskim filozofem renesansowym, który oficjalnej nauce Kościoła, traktującej ziemię jako centralny, nieruchomy punkt wszechświata, przeciwstawiał teorię Kopernika. Uwięziony przez Wielką Inkwizycję, po ośmioletnim pobycie w więzieniu, został w 1600 roku spalony za swoje poglądy na stosie. Miejsce egzekucji włoskiego filozofa wspomina podmiot liryczny, przechodząc w Warszawie koło murów likwidowanego getta:

„Wspomniałem Campo di Fiori

W Warszawie przy karuzeli”.

Współczesna Miłoszowi tragedia rozegrała się między 19 kwietnia a 16 maja 1943 r. Zorganizowane głównie przez Żydowską Organizację Bojową powstanie w getcie było reakcją na przeprowadzaną przez Niemców akcję likwidacji getta. Przeważające siły wroga, wyburzenie budynków oraz zastosowanie gazów wobec broniących się przyspieszyły klęskę zrywu. Powstanie było heroicznym aktem odwagi, z góry skazanym na niepowodzenie protestem wobec hitlerowskiego terroru, próbą obrony ludzkiej godności.

Zestawiając ze sobą dwa odległe w czasie wydarzenia podmiot liryczny wskazuje na ludzką obojętność wobec rozgrywającej się tragedii. Egzekucja Giordana Bruna była chwilową atrakcją dla zgromadzonych, po egzekucji życie szybko wróciło do normy:

„Kat płomień stosu zażegnął

W kole ciekawej gawiedzi. (...)

Znów pełne były tawerny,

Kosze oliwek i cytryn

Nieśli przekupnie na głowach”.

Podobnie wygląda sytuacja w okupowanej Warszawie. W ogrodzonym murem getcie rozgrywa się tragedia, podczas gdy życie mieszkańców na ulicach miasta toczy się normalnie. Dobiegające zza murów odgłosy walki nie burzą spokoju i radości

„(...) W pogodny wieczór wiosenny,

Przy dźwiękach skocznej muzyki,

Salwy za murem getta

Głuszyła skoczna melodia”.

Mur oddzielający getto od miasta jest symboliczną granicą pomiędzy dwoma odrębnymi światami. Dyskretnie ukazywane przez poetę odgłosy i znaki tragedii („Wiatr od domów płonących”) nie zakłócają beztroskiej zabawy warszawiaków.

Dominującym motywem wiersza Miłosza jest nie tyle obojętność ludzka wobec cudzego nieszczęścia i łatwość zapominania, co problem samotności cierpiących i umierających: „Ja jednak wtedy myślałem / O samotności ginących”.

Ludzie przekraczający granicę życia i śmierci nie mogą już znaleźć porozumienia ze światem, który zostaje. Dojmująca samotność umierania odgradza ich od żyjących i nie pozwala znaleźć właściwych środków porozumienia się. Wszystko dzieje się zbyt szybko. Żyjący, dopiero po latach, kiedy (...) wszystko będzie legendą”, potrafią dostrzec ludzką tragedię. Ostatnie wersy wiersza wskazują na rolę, jaką podmiot liryczny przypisuje poezji i poecie. To ich zadaniem jest rozumieć i widzieć więcej oraz przekazywać tę prawdę innym ludziom. Poezja zapisuje nie tylko fakty, ale też ukazuje głęboki, ludzki wymiar historii:

„I wtedy po wielu latach

Na nowym Campo di Fiori

Bunt wznieci słowo poety”.

Ostatnio oglądane

Ostatnio oglądane

Ten portal korzysta z plików cookies w celu umożliwienia pełnego korzystania z funkcjonalności serwisu, dopasowania reklam oraz zbierania anonimowych statystyk. Obsługę cookies możesz wyłączyć w ustawieniach Twojej przeglądarki internetowej. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.

Zamknij