Opracowania.pl PLUS:
Zaloguj się żeby dostać więcej
Jesteś tutaj: Język polski » Gimnazjum » Wiersze » Moja piosnka (II) (C. K. Norwid)

Moja piosnka (II) (C. K. Norwid)

Utwór Norwida jest wyznaniem podmiotu lirycznego (który można utożsamiać z poetą) ogarniętego tęsknotą za utraconą ojczyzną. Zwrotki I, II, III, rozpoczynające się anaforą „do kraju”, rysują idealny obraz krainy, w której panuje szacunek dla Boga i życia („kruszynę chleba / Podnoszą z ziemi przez uszanowanie / Dla darów Nieba” - pokarm, życie) oraz harmonia pomiędzy człowiekiem a naturą („winą jest dużą / Popsować gniazdo na gruszy bocianie”). Służy temu zachowanie pradawnych obyczajów, odwiecznej ludowej tradycji. Ze względu na piękno przedstawionego tu obrazu i siłę uczuć wiersz ten zalicza się do liryki filozoficzno-refleksyjnej.

Zwrotka IV bywa interpretowana na kilka sposobów, jako aluzja do niespełnionej, nieszczęśliwej miłości (do Marii Kalergis), choć inni interpretatorzy wskazują raczej na zwrotkę VI i słowa „gdzie któż o mnie stoi”. Kolejne odczytanie tej strofy mówi o tęsknocie za miłością idealną, podobną do uczucia, jakim człowiek darzy Boga - niewinnego i wzniosłego zarazem. Można też tę i kolejne zwrotki uznać za obraz sytuacji podmiotu lirycznego, który niedoceniony przez otoczenie i samotny, żyć musi w kraju, gdzie nie ma niewinności, spokoju, prawdy. Dlatego budzi się w nim pragnienie, by odzyskać spokój (neologizm „bez-tęsknota” - stan, w którym człowiek nie pragnie niczego, więc za niczym nie tęskni), równowagę duchową (neologizm „bez-myślenie”, tzn. bez wahań, wątpliwości, rozterek) i znaleźć się wśród ludzi „co mają tak za tak - nie za nie -”, tzn. uznają prawdy absolutne, nie interpretują ich w zależności od sytuacji, własnych zysków, racji politycznych („bez światło-cienia” - bez rozterek, jednoznacznie). W wersie: „co mają tak...” znaleźć można aluzję do słów św. Mateusza: „Niech wasza mowa będzie: Tak tak. Nie, nie. A co nadto jest, od złego pochodzi”.

Podmiot liryczny świadomy jest, że to tęsknota za utopią, miejscem idealnym, które „nie wiedzieć, gdzie ma mieszkanie”. Stąd w wierszu nastrój smutku, melancholii, rezygnacji.

Wiersz ten interpretuje się zwykle z odwołaniem do klucza biograficznego, podkreślając, że utwór oddaje stan psychiczny poety, przebywającego na emigracji, żyjącego w izolacji i osamotnieniu spowodowanym m.in. niezrozumieniem jego poezji przez współczesnych, postępującą głuchotą oraz jego bardzo krytycznym stosunkiem do otoczenia.

Autor zawarł w tytule słowo „piosnka”, co zdaje się potwierdzać regularny podział na strofy - sześć zwrotek trzywersowych, powtórzenia („Do kraju tego...”) i obecność refrenu „Tęskno mi, Panie...”. Dzięki temu wiersz jest rytmiczny.

W wierszu wskazać można również cechy modlitwy - litanii (sześciokrotna apostrofa „Panie”, graficzne wyeksponowanie treści religijnych „darów Nieba”, „Bądź pochwalony”). Ton skargi zaś (osiem razy powtórzone „Tęskno mi”, nastrój rezygnacji widoczny w słowach „I tak być musi”, zgoda na los samotnika) zbliża ten wiersz do Hymnu (Smutno mi, Boże...) Juliusza Słowackiego.

Lista działów - Język polski

Lista działów - Język polski
Na swoich stronach GRUPA INTERIA.PL Sp. z o.o. Sp.k. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Kliknij, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies. Zamknij