Opracowania.pl PLUS:
Zaloguj się żeby dostać więcej

Teatrzyk „Zielona Gęś” - wybór (K. I. Gałczyński)

Teatrzyk „Zielona Gęś” to cykl groteskowych miniatur dramatycznych, jednoaktówek, które drukowane były w latach 1946-1950 w krakowskim Tygodniku „Przekrój”. Wśród bohaterów wyróżnić można grupę stałych postaci, do których należą Hermenegilda Kociubińska, Gżegżółka, prof. Bęczyński, Piekielny Piotruś, Osiełek Porfirion, Pies Fafik. Obok nich pojawia się wiele innych, m.in. postacie historyczne, literackie, ożywione przedmioty.

Miniatura dramatyczna - maksymalnie zwięzły utwór dramatyczny, spełniający wszystkie wymogi tego rodzaju literackiego (podział na role, obecność didaskaliów, podział na akty i sceny itp.).

Groteskowa miniatura dramatyczna - utwór, który jest maksymalnie zwięzły, krótki, i w którym świat przedstawiony, tzn. czas, miejsce akcji, bohaterowie, jest ujęty groteskowo (karykaturalnie, w krzywym zwierciadle, absurdalnie).

Dziwny krawiec

Tekst jest oparty na parodii dzieła należącego do klasyki literatury polskiej, II cz. Dziadów A. Mickiewicza.

Parodia - naśladowanie cudzego stylu w celu ośmieszenia go.

W akcie I Gżegżółka informuje żonę, że idzie do krawca, do przymiarki. Żona odnosi się do niego nieufnie. Akt II rozgrywa się w mieszkaniu Dziwnego Krawca. Zapowiada on Gżegżółce, że ubranie nie jest jeszcze gotowe i nigdy nie będzie gotowe, ponieważ zmienił zawód i został tapicerem. Zamiast ubrania proponuje wykonanie tapicerki fotela. W akcie III Gżegżółka pyta żonę o jakiś fotel do obicia, a ta nieufnie potwierdza, że „jakiś fotelik” mają. Akt IV kończy się tragicznie. Krawiec-tapicer oznajmia, że ponownie zmienił zawód i jest zegarmistrzem, a kiedy dowiaduje się, że Gżegżółka nie ma ściennego zegara, bije go rurą od piecyka.

Chór czeladników dziwnego krawca wypowiada na końcu „naukę”. Tak, jak to czynił chór w utworze Mickiewicza, powtarzając wygłoszone przez duchy prawdy moralne.

Dziwny krawiec - tytułowy bohater tej miniatury dramatycznej - szokuje brakiem logiki w swym postępowaniu (sam o sobie mówi „niespokojna dusza, chodzący paradoks”), nieodgadnioną motywacją swych poczynań, jak bohaterowie dzieł romantycznych. Brak rozumowego uzasadnienia dla wymierzonej Gżegżółce kary, bo trudno za winę uznać fakt nieposiadania zegara.

„Kobieta anioł” - wyrażenie pojawiające się w monologu dziwnego krawca to również motyw romantyczny, taką wizję uduchowionej, doskonałej istoty czcili zwykle romantyczni kochankowie.

Autor, „zderzając” różne światy - podniosłej, traktowanej z szacunkiem literatury romantycznej z codziennością, którą reprezentuje niesolidny rzemieślnik i bezradny wobec jego fanaberii klient, stworzył rzeczywistość absurdalną, nie dającą się logicznie wytłumaczyć ani uporządkować.

Śmierć w kawiarni

Przedstawiona tu codzienna, zwyczajna sytuacja - klient zamawia kawę w kawiarni - ma zaskakujący finał. Gość umiera, a kelnerka wydaje polecenie Portierowi, aby dorobił ucho („jak zwykle”), za pomocą którego nieboszczyk przeniesiony zostaje do wieczności. Sytuacja absurdu spotęgowana zostaje komentarzem psychologicznym tajemniczego narratora (autora?), wygłoszonym patetycznym stylem mów pogrzebowych i zakończonym kolokwialnym zwrotem i „nawaliło w kawiarni”. Z´ródłem komizmu jest nadanie kawie serwowanej w lokalu nazw: szatan (podwójnie wzmocniona) i Lucyfer (poczwórnie wzmocniona).

Niedorzeczność przedstawianej sytuacji doprowadza jednak do zaskakująco poważnej refleksji. Kelnerka i Portier są bezduszni, nieczuli, z całkowitą obojętnością odnoszą się do ludzkiej tragedii, bo ona nie ich dotyczy.

Żarłoczna Ewa

Tekst jest nawiązaniem (aluzja literacka) do zawartej w Księdze Rodzaju opowieści o Ewie, która zerwała za namową węża jabłko z drzewa wiadomości dobra i zła i skłoniła Adama, by je skosztował. Za ten czyn i złamanie zakazu wydanego przez Boga pierwsi ludzie musieli opuścić rajski ogród. Autor zmienia sytuację biblijną (stosuje tzw. topos odwrócony): Ewa zjada jabłko sama, choć Adam głośno domaga się poczęstunku. Wąż-szatan z przerażeniem obserwuje jej poczynania. Adam na koniec z rezygnacją podsumowuje zdarzenie: „Niedobrze. Cała Biblia na nic”.

Utwór ma charakter groteskowy, porządek biblijny (Adam, Ewa, jabłko, wąż) zostaje zniekształcony, zdeformowany. Powstaje obraz absurdalny, sprzeczny z naszymi wierzeniami i zdrowym rozsądkiem. Ewa kieruje się wyłącznie żarłocznością, wąż, niczym wytrawny kelner, podaje jabłko na tacy, a wszyscy bohaterowie świadomi są swego biblijnego rodowodu. Dzięki takiemu przedstawieniu treść staje się komiczna, śmieszna.

Można ten tekst interpretować jako groteskowy żart, ale można też zadać przewrotne pytanie: Co stałoby się z rodzajem ludzkim, gdyby tylko Ewa odpowiedzialna była za złamanie zakazu.

Lista działów - Język polski

Lista działów - Język polski
Na swoich stronach GRUPA INTERIA.PL Sp. z o.o. Sp.k. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Kliknij, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies. Zamknij