Jesteś tutaj: Język polski » Gimnazjum » Wiersze » Urszula Kochanowska (B. Leśmian)

Urszula Kochanowska (B. Leśmian)

Tytułowa Urszula Kochanowska to postać znana z literatury. To jej właśnie renesansowy poeta, Jan Kochanowski, poświęcił cykl Trenów. Zmarła dziewczynka, córeczka artysty stała się ich bohaterką obok ojca głęboko przeżywającego rozpacz i ból.

Utwór Leśmiana jest balladą, gatunkiem literackim, który łączy elementy epickie (narrator opowiada o zdarzeniach), dramatyczne (scena spotkania Urszuli i Boga oraz ich dialog) i liryczne (w wierszu ukazano świat subiektywnych przeżyć bohaterki). Urszula jest zarazem bohaterką i narratorem, który opowiada o zdarzeniach. Miejscem zdarzeń jest niebo, które różni się od powszechnie przyjętych wyobrażeń, to „pustkowie”. Obraz stopniowo się zmienia - niebo zapełnia się, gdy Bóg spełnia życzenie Urszulki. W pustej przestrzeni pojawi się dom „kubek w kubek” tzn. identyczny jak ten, który stał w Czarnolesie. To dopiero sprawi, że smutna i zlękniona dziewczynka poczuje radość. A nadzieję rozbudzą słowa Boga: „Tylko patrzeć, jak przyjdą stęsknieni rodzice!”. Urszulka gorączkowo przygotowuje się na ich przybycie: „krzątam się, jak mogę -”, „nakrywam do stołu, omiatam podłogę -”, „w suknię najróżowszą ciało przyoblekam”. Pełna napięcia czeka, odpędzając wieczny sen, wzrasta ono gwałtownie, gdy słyszy kroki. Pełna rozczarowania spostrzega jednak tylko... Boga.

Poeta posłużył się motywem nieba. Niebo ukazane przez Leśmiana bardzo się różni od znanego z Biblii i z potocznych wyobrażeń: niebo biblijne to miejsce, w którym człowiek czuje się absolutnie szczęśliwy, przede wszystkim z tego powodu, że ogląda samego Boga. Nic mu nie jest potrzebne, żyje zupełnie nowym, idealnym życiem. Odczuwa nieskończoną radość. Niebo w wierszu jest „pustkowiem”. Urszulka boi się Boga, czuje się wobec niego niepewnie, to dla niej ktoś obcy, daleki, nieznany. Nie ma nic wspólnego z biblijnym opiekunem, ojcem. Największym pragnieniem dziewczynki jest, aby niebo zostało upodobnione do rodzinnego domu, ziemi, dworku w Czarnolesie. Kiedy Bóg spełnia jej prośbę, dziecko orientuje się, że zabrakło najważniejszego - postaci rodziców. Najbardziej tęskni za nimi, czeka na nich.

Różny od biblijnego jest w tym wierszu również Bóg. Zachowuje się jak człowiek: patrzy na dziecko, głaszcze je po głowie, uśmiecha się. Nie jest wszechmocny - nie potrafi uczynić Urszulki szczęśliwą, bo nie ma mocy przywołania do niej rodziców. To postać całkowicie inna niż na przykład przedstawiona w hymnie Kochanowskiego Czego chcesz od nas, Panie... (gdzie Bóg jest wszechmocny, opiekuńczy, troskliwy, doskonały).

Wiersz jest poetyckim opowiadaniem o pobycie Urszulki Kochanowskiej w niebie. Autor wyraża pogląd, że człowiek oderwany od ziemskiego życia odczuwa osobistą tragedię. Cały utwór jest wyrazem głębokiego przywiązania człowieka do ziemskiego, doczesnego życia, którego nic nie może zastąpić. Dla Urszulki Bóg to nie jej ojciec, Jan Kochanowski, którego córka kocha, podziwia, za którym tęskni. Być może Kochanowski nie zgodziłby się na takie ujęcie nieba (por. hymn Czego chcesz od nas, Panie...), jednak jest ono bardzo przekonujące, dzięki nadaniu tekstowi charakteru opowieści i przedstawieniu uczuć dziecka, które uderzają spontanicznością, autentyzmem.

Lista działów - Język polski

Lista działów - Język polski

Ten portal korzysta z plików cookies w celu umożliwienia pełnego korzystania z funkcjonalności serwisu, dopasowania reklam oraz zbierania anonimowych statystyk. Obsługę cookies możesz wyłączyć w ustawieniach Twojej przeglądarki internetowej. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z ustawieniami przeglądarki.

Zamknij