Opracowania.pl PLUS:
Zaloguj się żeby dostać więcej
Jesteś tutaj: Język polski » Szkoła podstawowa » Wiersze » Dom Dziecka (E. Lipska)

Dom Dziecka (E. Lipska)

Dom Dziecka gromadzi małych ludzi, którzy cierpią z powodu braku rodziców. Wyobrażają ich sobie, marzą, wypatrują. Dzieci wypowiadają się, a ich słowa wywołują niezwykłe wrażenie. Emanuje z nich tęsknota, żal i cierpienie. Wypowiedzi te są charakterystyczne, ponieważ pełne typowych dziecięcych zwrotów, np. „chuda mniej”.

Poetka celowo używa w wierszu wielu powtórzeń. Słowem, pojawiającym się najczęściej, jest liczba „trzydzieści”. Nie określa ona, że tylu dokładnie jest wychowanków, ale ma zaznaczyć, że wszystkiego jest po równo, zawsze jednakowa ilość. Wyrazy, które pojawiają się w pobliżu tego liczebnika to zdrobnienia: „pantofelki”, „nóżki”, „rączki”, „fartuszki”. Powodują one, że wyobrażamy sobie dzieci jako małe, miłe, bezbronne i kochane. W wierszu mówi nieokreślona osoba.

Z przenośni: „trzydzieści par nóżek stoi przed nieczynną zwrotnicą i oczekuje na wjazd domu” wynika, jakby to dom miał przyjechać po dziecko. W rzeczy samej, to przecież nie dzieci wybierają swoje domy, ale domy, a właściwie ich mieszkańcy, wybierają dzieci. Całe ich życie w Domu Dziecka polega tylko na oczekiwaniu na wyjazd. Można się zastanawiać - dlaczego tęsknią za domem, przecież są w Domu... Dziecka. Ale dla nich to nie jest prawdziwy dom. Prawdziwy to taki, gdzie jest mama, tata i ich pociechy, a w Domu Dziecka nawet nie mieszkają prawdziwi ludzie - trzydzieści rączek, trzydzieści nóżek. Nie traktuje się tu wychowanków jak ludzi.

Utwór nawiązuje swoją tematyką do niektórych zagadnień zaprezentowanych w powieści L. M. Montgomery Ania z Zielonego Wzgórza. Bohaterka ta przyjechała z domu sierot, skąd wyniosła smutne i ponure wrażenia. Utkwiła w jej pamięci szarość i jednakowość. Za nic w świecie nie chciałaby tam wrócić. Wiemy, jak niecierpliwie i radośnie oczekiwała na obiecany wyjazd do Cuthbertów. Wierzyła, że jedzie do miejsca, które może stać się jej prawdziwym domem. W sierocińcu jedyną radością Ani było fantazjowanie.

Podobnie zachowują się dzieci z wiersza Ewy Lipskiej. Ich wyobraźnia tworzy postacie rodziców coraz bardziej nierealne, ale dla sierot najpiękniejsze, najwspanialsze i bez zarzutu. Całe życie tych dzieci nastawione jest tylko i wyłącznie na opuszczenie Domu Dziecka, dlatego stają przed „nieczynną zwrotnicą” i czekają na pociąg, który zabierze je do domu. Ania Shirley też nie mogła się doczekać na pociąg, jadący do Avonlea, ponieważ z tym wyjazdem łączyła wszystkie swoje nadzieje.

Utwór składa się z pięciu niejednakowej długości zwrotek. Pierwsza, najdłuższa, bo 9 wersowa, oraz ostatnia, 4 wersowa, stanowią wypowiedź podmiotu lirycznego. Trzy środkowe stanowią wypowiedzi dzieci. Wiersz pozbawiony jest rymów. Liczba sylab w poszczególnych wersach jest różna.

Lista działów - Język polski

Lista działów - Język polski

Ostatnio oglądane

Ostatnio oglądane
Na swoich stronach GRUPA INTERIA.PL Sp. z o.o. Sp.k. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Kliknij, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies. Zamknij