Opracowania.pl PLUS:
Zaloguj się żeby dostać więcej

O spacerze po cmentarzu wojskowym (ks. J. Twardowski)

Westchnienie za poległych

Autor wiersza (jednocześnie podmiot liryczny) jest księdzem. Wskazuje na to wers: „... z czarnym kloszem sutanny u nóg”. Tytuł wyjaśnia nam, że ksiądz przyszedł na cmentarz wojskowy odwiedzić groby żołnierzy.

Kim byli Jurek, Wojtek i Janek (adresaci utworu, do nich m.in. zwraca się podmiot liryczny)? Chłopcami w twoim wieku, harcerzami, walczącymi w powstaniu warszawskim (1944 r.). Polegli żołnierską śmiercią.

Ksiądz - poeta śle westchnienie za ich dusze. Nie było go przy śmierci chłopców, nie pobłogosławił ich na ostatnią drogę: „Że też wtedy beze mnie / przewracali się w hełmie...”. Zapala lampkę na grobach jako świadectwo pamięci. On ich pamięta, ale już dla większości ludzi to, co wydarzyło się w czasie powstania, „Przeminęło, odeszło w milczeniu / jak pod kocem na wycieczce ziemia - „. Obojętnie przechodzą obok mogił dzieci-powstańców. Zapominają. Nie chcą pamiętać. Więc ksiądz pali lampkę na grobie, chociaż wie, iż to nie przywróci życia zmarłym. Być może pamięta ich oczy. Jakie one były? Tego nie wiemy.

W wierszu dominuje nastrój smutku, zadumy, refleksji nad przemijaniem.

Lista działów - Język polski

Lista działów - Język polski
Na swoich stronach GRUPA INTERIA.PL Sp. z o.o. Sp.k. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Kliknij, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies. Zamknij