Opracowania.pl PLUS:
Zaloguj się żeby dostać więcej

Teatrzyk „Zielona Gęś” (K. I. Gałczyński)

Straszna rozmowa Gżegżółki z duchem

Treścią utworu jest rozmowa Gżegżółki z duchem. Ten pierwszy pyta się grzecznie, co słychać, a drugi odpowiada, że nic. Na co Gżegżółka uspokojony stwierdza, że to w porządku.

Utwór jest scenką kabaretową, zapisaną jak dramat, czyli w formie dialogu. Kwestie bohaterów są umieszczone w osobnych linijkach tekstu. Jest to tekst główny. Oprócz tego Straszna rozmowa... zawiera tekst poboczny, czyli didaskalia, zapisuje się je pochyłym drukiem - są to uwagi od autora dla reżysera, zwykle nie przeznaczone do wygłaszania ze sceny.

W przypadku Teatrzyku „Zielona Gęś” jest zupełnie inaczej niż zwykle. Jest to utwór komiczny, zaskakujący odbiorcę absurdalnym humorem. Efekt humorystyczny osiągnął autor, zestawiając intrygujący tytuł, obiecujący wielkie emocje: „STRASZNA ROZMOWA GŻEGŻÓŁKI Z DUCHEM”, z banalną, nawet nudną treścią konwencjonalnej rozmowy, jaką prowadzą ze sobą przypadkowo spotkani znajomi. Poza tym Gałczyński umieścił akcję w Sali Senatorskiej na Wawelu, która jest miejscem kojarzącym się z ważnymi wydarzeniami historycznymi. Co ważne: nakazuje on swoim bohaterom toczyć w tak poważnym miejscu całkowicie banalny dialog. Odbiorcę zaskakuje fakt, że Gżegżółka nie wykazuje najmniejszego strachu, a Duch zachowuje się jak przeciętny przechodzień. Pisarz nie spełnia oczekiwań czytelnika, burzy jego wyobrażenia i przyzwyczajenia. Przedstawia sytuację całkowicie wydumaną, nierealistyczną, czyli abstrakcyjną, nadając jej pozory prawdopodobieństwa, jakby duchy były najzwyklejszymi rozmówcami ludzi, a Sala Senatorska najczęstszym miejscem pogawędek.

Poeta, obdarzony specyficznym poczuciem humoru, kocha absurd, zwraca uwagę odbiorcy, że zwykłe codzienne sytuacje można zobaczyć w zupełnie nowym świetle. Poza tym, kpi z powagi, napuszenia i bawi się konwencjami literackimi, rozśmieszając jednocześnie czytelnika.

Biurokrata na wakacjach

Sytuacja jest absurdalna. Biurokrata, zamiast ratować tonącego, zadaje mu szereg pytań. Pytania te bez wątpienia są bardzo ważne, ale nie w tych okolicznościach. Człowiek tonie, biurokrata nie zdaje sobie nawet sprawy z tragizmu sytuacji.

Poeta ośmiesza biurokrację, jej bezduszność i nieprzydatność. Biurokraci tak przejęci są swoją ważną pracą, że nie mogą wyzbyć się pewnych zawodowych przyzwyczajeń i nawyków. „Bawią się” w biurokrację, kiedy trzeba podejmować natychmiast szybkie i rzeczowe działania. Może to dotyczyć wielu dziedzin życia i jest to niebezpieczne.

Ostrożność

Profesor Bączyński - postać główna, wychodząc z domu z ostrożności wykonuje szereg czynności zabezpieczających mieszkanie przed ewentualnym uszkodzeniem i jakimkolwiek nieszczęściem. Jest przezorny, aż do przesady. Na mieście wpada natomiast pod ciężarówkę. Jeśli chodzi o jego osobę, zabrakło mu ostrożności. Nie przewidział wypadku.

Tytuł jednoaktówki przeczy jej treści. Profesor Bączyński był ostrożny, ale nie tu, gdzie potrzeba. Poeta ośmiesza przezorność i zapobiegliwość niektórych osób, która w gruncie rzeczy jest bezsensowna. Ośmiesza rozważania ludzi nad rzeczami mało ważnymi przy braku przewidywania w rzeczach istotnych.

Sposób na dobry humor

Dyrektor Piekielny Piotruś wstał lewą nogą, ma zły humor, jest nieuprzejmy i awanturuje się. W nocy Gżegżółka wiąże jego lewą nogę do łóżka i rano Piekielny Piotruś wstaje prawą nogą. Jest radosny i zadowolony. Ma świetny humor. Zawsze chce być przywiązywany za lewą nogę do łóżka.

Jednoaktówka ośmiesza przesądy, w które wierzą ludzie. Swój humor i nastrój uzależniają od tego, którą nogą wstają. Podwładny Gżegżółka okazuje się lepszym psychologiem niż jego szef. Jest od szefa mądrzejszy. Wykorzystuje fakt, iż jego szef jest przesądny. Używa fortelu, by uzdrowić sytuację w firmie, by już nigdy nie był łajany, znieważany i besztany. Skoro dyrektor wierzy w coś głęboko, dla świętego spokoju wszystkich nie należy go wyprowadzać z błędu. Poeta ośmiesza tu nie tylko wiarę w przesądy, ale w różne zabobony, zwyczaje, horoskopy, wróżby, kabały typu:

- wstać lewą nogą

- zobaczyć czarnego kota

- zobaczyć kominiarza

- przywitać się przez próg

- horoskop numeryczny

- tarot itp.

Przesądy i kabały nie mają wpływu na nasze życie, ale ktoś może je wykorzystywać, manipulując nami tak jak Gżegżółka swoim dyrektorem.

Lista działów - Język polski

Lista działów - Język polski
Na swoich stronach GRUPA INTERIA.PL Sp. z o.o. Sp.k. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Kliknij, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies. Zamknij