Opracowania.pl PLUS:
Zaloguj się żeby dostać więcej
Jesteś tutaj: Język polski » Liceum » Renesans » Sonety M. Sępa Szarzyńskiego

Sonety M. Sępa Szarzyńskiego

Sonet I. O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego

Rodzaj literacki: liryka

Gatunek literacki: sonet

Sonet I O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego Mikołaja Sępa Szarzyńskiego należy do zbioru poetyckiego Rytmy abo wiersze polskie, który został opublikowany 20 lat po śmierci poety (1601).

Sonet jest to kunsztowny utwór liryczny, składający się z 14 wersów, wiersz Szarzyńskiego reprezentuje sonet włoski, który ma dwie zwrotki czterowersowe (tetrastychy) i dwie tercyny, czyli zwrotki liczące po trzy wersy o układzie rymów: abba abba cdc dee.

Podmiot liryczny wypowiada się w pierwszej osobie liczby pojedynczej, chociaż czuje się też reprezentantem ogółu, o czym mogą świadczyć użyte zaimki: „nami”, „nasze”. W formie bezpośredniej wypowiedzi lirycznej przedstawia swoje rozważania na temat krótkiego i niepewnego życia człowieka na świecie, któremu zawsze towarzyszy pamięć o konieczności śmierci, a ta „... tuż za nami spore czyni kroki!”. Taki obraz śmierci jest o wiele bardziej dramatyczny niż w średniowieczu, kiedy wprawdzie dominowało hasło memento mori („pamiętaj o śmierci”), ale śmierć oznaczała umieranie przedstawicieli gatunku ludzkiego, który jednak zawsze był w stanie się odrodzić. W tym utworze podmiot liryczny wydaje się stawiać dramatyczne pytanie, w jaki sposób można przestać istnieć, jeżeli jest się kimś niepowtarzalnym - w tych słowach można doszukać się echa renesansowego indywidualizmu.

W drugiej zwrotce pojawia się bardzo osobiste wyznanie podmiotu lirycznego, który stara się skryć w „cień głęboki” swoje błędy, a także stwierdza „...z płaczem ganię młodości mej skoki” - można dostrzec w tym stwierdzeniu niechętne spojrzenie na własną młodość samego poety, który, jak wiadomo z jego biografii, studiował na protestanckim uniwersytecie w Wittemberdze, był zwolennikiem reformacji, darzył sympatią innowierców, ale pod wpływem tendencji kontrreformacyjnych przeszedł na katolicyzm - ten wers, w sposób bardzo indywidualny, informuje o przebytym kryzysie ideowym Mikołaja Sępa Szarzyńskiego.

Istotnym elementem kompozycyjnym w sonecie jest poetycki obraz świata - nie jest on spokojny, bezpieczny, nie przypomina harmonijnego obrazu świata renesansowego, jest to rzeczywistość dynamiczna, pełna ruchu, wewnętrznego rozedrgania, niepewności „Ehej, jak gwałtem obrotne obłoki / I Tytan prędki lotne czasy pędzą”, wrażenie niepokoju podkreślają zastosowane przerzutnie (wers nie równa się zdaniu, lecz wyraźnie zdanie zostaje przerzucone do drugiego wersu) np.:

„A ja, co dalej, lepiej cień głęboki

Błędów mych widzę, ...”.

Tragicznie zatem w takim świecie ma się człowiek, który jest samotny, bo ani moc, ani rozkosz, ani skarby nie są wartościami stałymi, pewnymi, są ulotne, jeżeli człowiek wcześnie zda sobie z tego sprawę, tym szybciej pozbędzie się złudzeń i zbliży się do Boga, jako jedynej swojej nadziei, mogąc liczyć na Jego łaskę i miłosierdzie.

Sonet I O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego ukazuje religijność Mikołaja Sępa Szarzyńskiego, która jest żarliwa, ale bardzo dramatyczna, brak jej spokoju, poczucia „wewnętrznego komfortu”.

Sonet IV. O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem

Rodzaj literacki: liryka

Gatunek literacki: sonet

Wiersz, zgodnie z wymogami gatunkowymi sonetu, dzieli się wyraźnie na dwie części. W pierwszej, zobiektywizowanej, o charakterze opisowym, zbiorowy podmiot liryczny charakteryzuje sytuację człowieka w świecie. Dominującym motywem ludzkiej egzystencji jest walka, jaką w każdym człowieku toczą ze sobą duchowe potrzeby i pokusy ciała. Dwa pierwsze wersy w formie paradoksu, antytezy (zestawienie dwóch części zdania kontrastujących ze sobą) opisują kondycję ludzką, której podstawowym wyznacznikiem jest wewnętrzne rozdarcie:

„Pokój - szczęśliwość, ale bojowanie

Byt nasz podniebny”.

Człowiek dąży do pokoju, stałości, Boga, ale na ziemi skazany jest na walkę z pokusami ciała i Szatanem, „hetmanem ciemności”. Szarzyński neguje renesansową ideę harmonii człowieka i wszechświata, wskazuje na dwoistość ludzkiej istoty, która składa się z ciała i ducha. Ciało, w pogoni za złudnymi ziemskimi dobrami, dąży do upadku i grzechu, dusza poszukuje Boga. Pomiędzy nimi toczy się nieustanna walka. Dwie pierwsze zwrotki zawierają opis sytuacji człowieka, rozdartego między potrzeby duszy i ciała, miotającego się między Bogiem a Szatanem.

W następnej części sonetu, mającej charakter osobistego wyznania, podmiot zbiorowy zostaje zastąpiony „ja” lirycznym. Poeta świadomy swojej słabości, ogarnięty lękiem i niepokojem, zwraca się bezpośrednio do Boga z prośbą o pomoc. Podmiot liryczny określa swoją kondycję słowami:

„Cóż będę czynił w tak straszliwym boju?

Wątły, niebaczny, rozdwojony w sobie?”.

Istotą człowieczeństwa jest słabość i wątłość, brak poczucia tożsamości, świadomość konieczności prowadzenia wiecznej walki, która przerasta siły i możliwości ludzkie. W tej dramatycznej sytuacji podmiot zwraca się do Boga, prosząc o umocnienie heroicznej postawy w dążeniu do wieczności:

„Królu powszechny, prawdziwy Pokoju,

Zbawienia mego jest nadzieja w Tobie!”.

Zadaniem człowieka jest poszukiwanie Boga naznaczone trudną walką z zakusami świata, tym trudniejszą, że toczy ją jednostka słaba, zagubiona, nie obejmująca swym umysłem potęgi Stwórcy. Ostatnie dwa wersy, zamykające sonet, budzą nadzieję na duchowy triumf człowieka, który może być osiągnięty dzięki Bożemu wsparciu:

„Ty mnie przy sobie postaw, a przezpiecznie

Będę wojował i wygram statecznie!”.

Metafory użyte przez Sępa odwołują się do terminologii wojennej („bojowanie”, „ciemności Hetman”, „straszliwy bój”), w zakończeniu wiersza podmiot liryczny jawi się jako rycerz, walczący pod przewodnictwem Boga. Widoczne jest tutaj podobieństwo do idei głoszonych przez założyciela jezuitów, Ignacego Loyolę. Idea bezpośredniego obcowania z Bogiem, osobisty stosunek do Stwórcy, to echa protestantyzmu. Wewnętrzne rozdarcie człowieka, tragizm jego sytuacji, uwypuklają zastosowane środki stylistyczne: elipsy („Pokój szczęśliwość. Ale bojowanie / Byt nasz podniebny”), zdania pytające („Cóż będę czynił w tak straszliwym boju?”) i przerzutnie („On srogi ciemności / Hetman”) oraz przede wszystkim paradoksy („Pokój szczęśliwość. Ale bojowanie / Byt nasz podniebny”). Wszystkie te zabiegi, służące ukazaniu sprzeczności właściwych człowiekowi i światu, stanowią już zapowiedź nowej epoki.

Sonet V. O nietrwałej miłości rzeczy świata tego

Rodzaj literacki: liryka

Gatunek literacki: sonet

Wiersz nawiązuje do formy sonetu francuskiego (trzy zwrotki czterowersowe o rymach abba abba cdcd i ostatnia dwuwersowa - ee). Tytuł zapowiada temat utworu, którym będzie refleksja dotycząca nietrwałości i przemijalności ziemskich dóbr. Motyw miłości stanowi klamrę kompozycyjną wiersza. W pierwszej zwrotce podmiot liryczny określa niedoskonałość miłości:

„I nie miłować ciężko, i miłować

Nędzna pociecha (...)”.

Człowiek zwiedziony pokusami ciała kieruje swoje uczucie na rzeczy nietrwałe i przemijające, dlatego też skazany jest na wieczne niespełnienie. Złudność ziemskich rzeczy opisuje poeta, posługując się” metaforą odnoszącą się do smaku, który u Sępa zazwyczaj oznacza grzech i pokusę ([...] żądzą zwiedzione/Myśli cukrują nazbyt rzeczy one”). W drugiej zwrotce podmiot liryczny przywołuje inne, pożądane przez człowieka, złudne cele: bogactwo, władzę, sławę, rozkosz, piękno. I one jednak nie zaspokajają potrzeb ludzkich, gdyż podlegają prawu przemijania, pozostawiając człowieka w stanie nienasycenia i zwątpienia. Ukazując złudność i nietrwałość „rzeczy świata tego” poeta w trzeciej zwrotce, powracając do problemu miłości, podkreśla wewnętrzne rozdarcie człowieka, którego dusza poszukuje trwałej, prawdziwej miłości, a pokusy ciała sprawiają, że uczuciem obdarzone zostają przedmioty oraz cele nietrwałe i przemijające. Ciało bezustannie zwodzi du szę, rodząc tym samym cierpienia, związane z poczuciem niepewności i wiecznego niezaspokojenia. Zamykający utwór ostatni dwuwers wskazuje na właściwy przedmiot i źródło nieprzemijającej miłości - Boga, w którym sterana dusza ludzka może znaleźć ukojenie i szczęście:

„Zawodzi duszę, której wszystko mało,

Gdy Ciebie, wiecznej i prawej piękności,

Samej nie widzi, celu swej miłości”.

Poeta wskazuje na tragizm człowieka, który poszukując i pragnąc prawdziwych trwałych wartości jest zbyt słaby, aby wytrwać w dążeniu do Boga i zbyt podatny na pokusy ciała i grzech, prowadzące go do upadku. Ów kontrast między duchowym aspektem życia a ziemskimi potrzebami jest fundamentalną cechą „człowieka rozdwojonego”, nie mogącego zrozumieć sensu swojego istnienia, podlegającego ciągłej zmienności życia. Jednostka zawieszona we wszechświecie między Bogiem a Szatanem czuje się niepełna i niepotrzebna, ulega złudnym wartościom świata i pokusom ciała, Boga nie pojmuje i nie dostrzega. Ale taka sytuacja, mówi poeta, nie zwalnia człowieka z jego obowiązku heroicznego dążenia do Boga i poszukiwania Go, mimo przeciwności losu.

Ostatnio oglądane

Ostatnio oglądane
Na swoich stronach GRUPA INTERIA.PL Sp. z o.o. Sp.k. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. Kliknij, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies. Zamknij